SEDNO SPRAWY

Sedno sprawy tkwi faktycznie w tym,- że istnieje plan absolwentów, że uczelnie zostały zobowiązane do wypusz­czenia określonej liczby absolwentów z dyplomem inży­niera. Konsekwencje? Zbyt często przymyka:się oczy na niedostatki w opanowaniu materiału, ulgowo traktuje studentów. A przecież nie jest‘to niczym innym, jak tylko obniżeniem poziomu kształcenia.’ Gospodarka narodowa otrzymuje później zastępy niedouczonych inżynierów, któ­rzy rzeczywiście nie nadają się częstokroć do innych prać niż na poziomie technika.Nie stać nasz kraj na luksus .kształcenia kilkudziesięciu tysięcy przyszłych inżynierów wedle zasady, że decyduje ilość, a nie jakość. Inżynierów mamy za dużo,’jak Starałem się wykazać, ale dobrych za mało. I w tym jest największy paradoks. Kosztowny i na dłuższą metę nie do utrzy­mania.

 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mówią, że technika nie jest dla kobiet- ja jestem tego przeciwieństwem. Mam na imię Barbara i od lat interesuję się wszystkim co związane z techniką. Będę tu opisywała swoje doświadczenia i eksperymenty, a więc mam nadzieję, że wytrwacie przy tym ze mną!